1000 zgonów więcej w Polsce w upalny czerwiec. Nadchodzi II runda
Upał jest groźny dla organizmu, ponieważ zaburza jego naturalną termoregulację, co prowadzi do odwodnienia, przegrzania i udaru cieplnego. W skrajnych przypadkach wysoka temperatura zagraża życiu.
Taka skrajna temperatura utrzymywała się Polsce na przełomie czerwca i lipca i zebrała swoje żniwo. Przełom lipca i sierpnia również zawiada się bardzo upalnie.
Rekordy temperatury w czerwcu. Kopuła ciepła nad Europą
Podczas czerwcowej fali upałów w Polsce odnotowano historyczne wartości temperatury, w tym m.in. 40,5°C w Słubicach, 40,3°C w Toruniu oraz 37,5°C w Warszawie. Wyniki te, przekazane w oparciu o dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, oznaczają pobicie dotychczasowego wieloletniego rekordu kraju z Prószkowa z 1921 roku – 40,2°C. Biegunem ciepła były Słubice z temperaturą 40,5 stopnia Celsjusza.
Przyczyną tak wysokiej temperatury był napływ wyjątkowo gorącego powietrza zwrotnikowego z południa Europy i północnej Afryki. Nad Europą powstała tzw. kopuła ciepła, czyli rozległy wyż, który zamknął gorące powietrze przy ziemi, jakby był pokrywką.
Gdy temperatura otoczenia jest zbyt wysoka, pot nie odparowuje, a ciało nie może się schłodzić. U osób starszych i z chorobami serca takie obciążenie może wywołać zawał lub arytmię.
Upał przyczyną śmierci. Wysokie temperatury wracają do Polski
Wstępne dane z Europy Zachodniej wskazują na ponad 4 tys. dodatkowych zgonów podczas czerwcowych upałów. We Francji w szczycie rekordowej fali upałów odnotowano 2025 dodatkowych zgonów – prawie o 30 proc. więcej niż zwykle.
W Belgii śmiertelność była wyższa o 39 proc., co oznacza 1222 dodatkowe zgony. Hiszpański instytut zdrowia poinformował o co najmniej 1028 zgonach związanych z upałem. Ogółem w Europie doszło do około 10 tys. zgonow z powodu wysokiej temperatury.
Ze statystyk wyciągnietych z bazy PESEL wynika, że w Polsce pod koniec czerwca zmarło około 1000 osób więcej niż w poprzednich latach.
Najnowsze prognozy IMGW wskazują, że wyraźne ocieplenie rozpocznie się już w środę (29 lipca), a apogeum upałów przypadnie na czwartek i piątek. W części kraju temperatura może lokalnie zbliżyć się nawet do 37 st. C. Kulminacja fali upałów według tej prognozy przypadnie na piątek, 31 lipca.
Upalna aura może utrzymać się także na początku sierpnia. Prognozy wskazują, że w weekend i na początku przyszłego tygodnia nadal będzie bardzo gorąco, a miejscami temperatura może przekraczać 30 stopni Celsjusza. Podpowiadamy jak schłodzić mieszkanie.